Dla mężczyzn z pasją

Victor Borsuk

Był to trzeci przystanek Pucharu Polski Ford Kite Cup, który zapowiadał się bardzo ciekawie. Tuż przed zawodami spędziłem 10 dni na Rhodos z czołówką polskiego kitesurfingu, przygotowując się do zawodów. Jak zwykle Grecja nas nie zawiodła wiatrowo i nauczyłem się paru nowych tricków, ale również mocno przygotowałem się pod kątem heatów. Zaledwie dzień przed rozpoczęciem zawodów przyleciałem z Rhodos, wziąłem mojego ślicznego Forda Kugę i ruszyłem do Łeby. Niestety pierwszego dnia wiatr nam nie dopisał, gdyż wiał zupełnie od brzegu, także nie można było rozegrać konkurencji freestyle. Sobota natomiast zaczęła się od pobudki o 6 rano i skippers meetingu o 7. Do godziny 10 czekaliśmy na wiatr, siedząc w deszczu na plaży. Na szczęście około godziny 10 wiatr zaczął się pojawiać i ruszyły pierwsze heaty. Zanim przyszła na mnie kolej, pojawiło się słoneczko i temperatura powietrza znacząco się podniosła. Pierwsze heaty miałem między innymi z Krzysiem Isselem i Pawłem Kiczką, gdzie przy bardzo nierównym wietrze i dużym zafalowaniu wykonałem po 10-12 standardowych tricków, które pozwoliły mi awansować. Po wygraniu paru heatów, znalazłem się w finale z Tomkiem Dakterą, który jest trochę młodszym zawodnikiem pływającym mniej więcej tak samo długo jak ja. Jest on bardzo utalentowany i tym razem udało mu się mnie pokonać. Oczywiście ciężko było mi się z tym pogodzić, dlatego z niecierpliwością czekałem na podwójną eliminację. Po rozmowie z sędziami wiedziałem, że teraz muszę się spiąć i pokazać co potrafię. Pierwszy heat o wejście do finału miałem z Wojtkiem Isselem. Tam dobrze się rozgrzałem wykonałem m.in. frontmobe to blind i duble backrolla do wrapped. Kolejnym heatem był pierwszy finał podwójnej, na którym pojawiłem się z całą determinacją jaką byłem z siebie wykrzesać. Na pierwszym halsie zrobiłem 4 handel passy (gdzie średnio w całym heacie robi się z 14), a w drodze powrotnej frontmoba do blinda (którego nikt nie robił w zawodach), a na halsie powrotnym backmoba do wrapped. Po zrobieniu kluczowych tricków, do końca heatu tylko punktowałem i w ten miły sposób zakończyliśmy pierwszy finał. Tuż przed kolejnym finałem wiatr trochę osłabł i musiałem zmienić kita. Na szczęście po 3 trickach na pierwszym halsie, posadziłem frontmoba do blinda w jedną stroną i backmoba do wrapped w drodze powrotnej. Rozpoczęcie heatu tymi trickami okazało się dobrą decyzją, gdyż wiatr zaczął coraz bardziej słabnąć i było mi coraz trudniej utrzymać się w strefie. Zawody zakończyłem na pierwszym miejscu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Cieszę się, że zawodnicy się rozwijają i że sam muszę pływać coraz lepiej. Mam nadzieję, że nie zabraknie emocji na ostatnim Pucharze Polski Ford Kite Cup w Juracie.

Galeria

O podróżniku

Victor Borsuk

Victor Borsuk

mistrz Polski w kitesurfingu

więcej »

Zobacz także